Wybór agencji SEO
Freelancer SEO czy agencja? Porównanie modeli
Freelancer SEO, agencja czy zespół in-house: koszty, ryzyka, kompetencje i sposób weryfikacji. Kiedy który model wygrywa i jak sprawdzić wykonawcę.
W skrócie: Freelancer SEO daje więcej godzin pracy za tę samą złotówkę i bezpośredni kontakt z osobą, która wykonuje zlecenie. Agencja daje ciągłość, zespół kompetencji i skalę przy dużych serwisach. Granica przebiega zwykle przy budżecie 5000 zł miesięcznie i przy tym, czy potrzebujesz jednocześnie technika, copywritera i osoby od linków.
Wybór między freelancerem a agencją rzadko rozstrzyga się na poziomie „kto jest lepszy”. Rozstrzyga się na tym, czy potrzebujesz jednej osoby, która wejdzie głęboko w Twój projekt, czy kilku osób o różnych kompetencjach pracujących równolegle.
Uczciwie na wstępie: sam pracuję w obu układach, na co dzień w agencji i przy własnych projektach. Poniżej opisuję to, co realnie różni te modele, także tam, gdzie wypada to na niekorzyść mojego.
Porównanie w liczbach
| Kryterium | Freelancer | Agencja | In-house |
|---|---|---|---|
| Koszt miesięczny | 1500–5000 zł | 3000–15 000 zł | 8000–15 000 zł (etat + narzędzia) |
| Godzin pracy za 3000 zł | 12–20 h | 6–12 h | zależy od obłożenia |
| Kontakt z wykonawcą | bezpośredni | przez opiekuna | bezpośredni |
| Czas reakcji | godziny | 1–3 dni robocze | natychmiast |
| Ciągłość przy urlopie lub chorobie | ryzyko przestoju | zabezpieczona | ryzyko przestoju |
| Zespół kompetencji | jedna osoba, jedno wąskie gardło | technik, copywriter, linkbuilder | zależy od budżetu |
| Skala (duży sklep) | ograniczona | duża | duża |
| Znajomość Twojej branży | rośnie z czasem | rozproszona | najgłębsza |
| Narzędzia w cenie | rzadko wszystkie | zwykle pełny zestaw | koszt po Twojej stronie |
Najważniejszy wiersz to drugi. Przy tym samym budżecie freelancer daje zwykle o 40–60% więcej roboczogodzin, bo w stawce nie ma opiekuna klienta, biura, handlowca ani marży struktury. To jego główna przewaga i warto ją nazwać wprost.
Co realnie dostajesz u freelancera
Osobę, która wykonuje pracę, a nie ją nadzoruje. W agencji rozmawiasz z opiekunem klienta, który przekazuje ustalenia specjaliście. U freelancera pytanie i odpowiedź idą tą samą drogą, co skraca każdą decyzję o kilka dni.
Głębsze wejście w biznes. Freelancer prowadzi zwykle 5–10 projektów, agencyjny specjalista 15–30. To przekłada się bezpośrednio na to, jak dobrze ktoś zna Twoje marże, sezonowość i to, które produkty są dla Ciebie najbardziej opłacalne.
Elastyczność zakresu. Zmiana priorytetu w połowie miesiąca u freelancera to jedna rozmowa. W agencji często aneks do umowy.
Realne ryzyka, których nie ma sensu ukrywać. Jedna osoba to jedno wąskie gardło: urlop, choroba i nagła zmiana sytuacji zawodowej oznaczają przestój. Kompetencje są też z natury nierówne – ktoś jest mocny w technice i słabszy w treściach albo odwrotnie. I ostatnia rzecz: rynek freelancerów SEO jest kompletnie niesformalizowany, więc weryfikacja spada w całości na Ciebie.
Co realnie dostajesz w agencji
Zespół zamiast jednej osoby. Przy dużym sklepie potrzebujesz jednocześnie specjalisty technicznego, copywritera i osoby od linków. Freelancer zrobi to sekwencyjnie, agencja równolegle.
Ciągłość. Urlop specjalisty nie zatrzymuje projektu. Przy rocznych i dłuższych umowach to argument mocniejszy, niż się wydaje.
Procesy i narzędzia w cenie. Ahrefs, Senuto, Screaming Frog i narzędzia do raportowania kosztują razem kilka tysięcy złotych rocznie. W agencji są wliczone.
Realne ryzyka. Twój projekt może trafić do młodszego specjalisty prowadzącego kilkanaście serwisów naraz – zwłaszcza przy niskim budżecie. Handlowiec, który podpisywał umowę, zwykle nie ma nic wspólnego z wykonaniem. A raporty potrafią rosnąć w objętość odwrotnie proporcjonalnie do wyników.
Kiedy który model wygrywa
Freelancer wygrywa, gdy:
- budżet mieści się w przedziale 1500–5000 zł miesięcznie,
- serwis jest mały lub średni: strona firmowa, sklep do kilkuset produktów, projekt lokalny,
- zależy Ci na bezpośrednim kontakcie i szybkich decyzjach,
- masz już własnego programistę lub osobę od treści i potrzebujesz kierunku, nie rąk do pracy,
- projekt wymaga wąskiej specjalizacji, na przykład konkretnej platformy e-commerce.
Agencja wygrywa, gdy:
- budżet przekracza 5000 zł miesięcznie,
- serwis jest duży: kilka tysięcy produktów, wiele wersji językowych, rozbudowana struktura,
- potrzebujesz wielu kompetencji naraz i to szybko,
- ciągłość obsługi jest warunkiem formalnym, na przykład w przetargu lub w korporacyjnej procedurze zakupowej,
- potrzebujesz mocy przerobowej do produkcji treści na skalę kilkudziesięciu tekstów miesięcznie.
Zespół in-house wygrywa, gdy: SEO jest głównym kanałem sprzedaży, a skala uzasadnia etat. Poniżej mniej więcej 500 000 zł rocznego przychodu z kanału organicznego rzadko się to spina.
Jest jeszcze jedna zmienna, którą łatwo przeoczyć: kto po Twojej stronie wdroży zalecenia. Jeśli nie masz programisty ani nikogo od treści, freelancer przygotowujący same rekomendacje zostawi Cię z listą zadań, których nikt nie wykona. W takiej sytuacji nawet droższa agencja z własnym zespołem wdrożeniowym wychodzi taniej niż audyt, który leży bezczynnie przez pół roku.
Model mieszany, o którym mało kto mówi
Wariant, który w praktyce sprawdza się najczęściej u firm średniej wielkości: zewnętrzny specjalista do strategii i audytów plus wewnętrzne zasoby do wdrożeń.
Podział wygląda tak: konsultant robi audyt, ustala priorytety, przygotowuje briefy treściowe i comiesięczny przegląd danych. Wdrożenia techniczne bierze Wasz programista, teksty pisze Wasza osoba od treści albo zewnętrzny copywriter.
Trzy powody, dla których to działa: kosztuje 30–50% mniej niż pełna obsługa agencyjna, wiedza zostaje w firmie zamiast wychodzić razem z wykonawcą, a wdrożenia idą szybciej, bo nie przechodzą przez kolejkę zewnętrznego zespołu.
Warunek jest jeden: ktoś po Waszej stronie musi mieć realny czas na wykonanie zaleceń. Najlepszy audyt leżący w szufladzie nie zmienia niczego.
Jak zweryfikować wykonawcę, niezależnie od modelu
Sposób sprawdzenia jest ten sam dla freelancera i dla agencji.
- Poproś o dwa case studies z nazwą domeny. Bez nazwy nie da się niczego zweryfikować, a „ze względu na poufność” bywa wygodną zasłoną.
- Sprawdź oś czasu na wykresie. Wzrost, który zaczyna się przed startem współpracy, nie jest zasługą wykonawcy.
- Zapytaj o punkt startu. Wzrost ze 100 do 1000 wejść to zupełnie co innego niż z 50 000 do 55 000.
- Wejdź na stronę klienta z case study. Zobacz, jak są zrobione treści i struktura. To najlepsza próbka pracy, jaką dostaniesz za darmo.
- Zapytaj o projekt, który się nie udał. Odpowiedź powie Ci więcej niż dziesięć sukcesów. Brak takiego projektu w portfolio oznacza albo krótki staż, albo niepełną szczerość.
- Sprawdź własną stronę wykonawcy. Jeśli specjalista SEO nie jest widoczny na żadną frazę branżową, warto zapytać dlaczego.
- Zwróć uwagę na pytania, które zadaje Tobie. Dobry wykonawca zapyta o marże, sezonowość i najbardziej opłacalne produkty, zanim cokolwiek zaproponuje. Jeśli od razu podaje cenę i listę fraz, rozmawiasz ze sprzedawcą.
Pełną listę pytań i czerwonych flag rozpisałem w hubie jak wybrać agencję SEO.
Gdzie szukać freelancera SEO
Kanały, z których w polskich realiach przychodzą sensowni wykonawcy, uszeregowane od najlepszego:
Polecenie od kogoś z Twojej branży. Najwyższa skuteczność i najniższe ryzyko, bo ktoś już przeszedł weryfikację za Ciebie. Warto zapytać wprost o wyniki i o to, co w tej współpracy nie działało.
LinkedIn i konferencje branżowe. Osoby, które publikują analizy i mówią o konkretnych projektach, są łatwe do zweryfikowania: widzisz sposób myślenia, zanim zapłacisz za pierwszą godzinę.
Wyniki wyszukiwania na frazy branżowe. Nie chodzi o to, że specjalista musi być pierwszy na „pozycjonowanie stron” – to fraza, o którą walczą największe agencje w kraju. Chodzi o to, żeby był widoczny na cokolwiek i żeby jego strona wyglądała na zrobioną z sensem.
Grupy tematyczne i fora. Dobre do obserwacji, słabe do zatrudniania w ciemno. Ogłoszenie „szukam kogoś do pozycjonowania” ściąga głównie oferty masowe, przygotowane bez patrzenia na Twój serwis.
Giełdy zleceń i marketplace’y. Najniższe ceny i najniższa przewidywalność jakości. Bywa, że trafi się dobry wykonawca, ale koszt weryfikacji spada w całości na Ciebie i zwykle przewyższa oszczędność.
Sygnał ostrzegawczy niezależny od kanału: oferta wysłana bez jednego pytania o Twój serwis. Wykonawca, który wycenia projekt, nie zaglądając do niego, wycenia szablon, a nie Twoją sytuację.
Czego oczekiwać w pierwszym miesiącu
Niezależnie od modelu, pierwsze 30 dni powinny wyglądać podobnie. Jeśli wyglądają inaczej, to sygnał ostrzegawczy.
- Tydzień 1 – przekazanie dostępów, rozmowa o biznesie i celach, ustalenie sposobu kontaktu i raportowania.
- Tydzień 2–3 – audyt techniczny i treściowy, analiza konkurencji, dobór fraz.
- Tydzień 4 – lista priorytetów z uzasadnieniem i oszacowaniem pracochłonności oraz start pierwszych wdrożeń.
Czego w pierwszym miesiącu nie powinno być: obietnic konkretnych pozycji w konkretnym terminie, masowego kupowania linków przed uporządkowaniem strony i raportu składającego się z tabelki z pozycjami bez ani jednego wniosku.
Co zabezpieczyć w umowie
Przy freelancerze trzy zapisy są ważniejsze niż cała reszta dokumentu:
- Wszystkie konta narzędziowe zakładane na Twój adres firmowy – Search Console, Analytics, konta w narzędziach SEO. To Twoje dane, nie wykonawcy.
- Dokumentacja prac w miejscu, do którego masz dostęp. Współdzielony dysk z audytami, briefami i listą wdrożeń. Bez tego przejęcie projektu jest kosztowne.
- Miesięczny okres wypowiedzenia i jasne warunki zakończenia współpracy, łącznie z przekazaniem materiałów.
Przy agencji dochodzą jeszcze dwa: zakres wyrażony w godzinach albo w konkretnych rezultatach (nie w hasłach typu „bieżąca optymalizacja”) oraz zapis o własności treści, które powstaną w trakcie współpracy.
Osobno warto ustalić, co dzieje się z linkami po zakończeniu umowy. Część wykonawców pozyskuje je z własnego zaplecza i usuwa w chwili rozstania, co potrafi cofnąć widoczność do punktu wyjścia. Pytanie brzmi więc: czy zdobyte linki zostają, a jeśli nie, to które i dlaczego.
Ile to kosztuje i za co płacisz
Widełki dla obu modeli rozpisałem szczegółowo w cenniku pozycjonowania, razem z modelami rozliczeń. Tutaj jedna zasada, która porządkuje porównywanie ofert: pytaj o liczbę godzin, nie o listę działań.
Oferta na 3000 zł miesięcznie, która wymienia dwanaście czynności, brzmi lepiej niż oferta wymieniająca trzy. W praktyce ta pierwsza zwykle oznacza po dwie godziny na każdą pozycję z listy, czyli nic. Zapytaj wprost: ile godzin miesięcznie i kto konkretnie je przepracuje.
Co dalej
Jeśli masz już wstępną listę wykonawców, przejdź przez pytania i czerwone flagi z huba jak wybrać agencję SEO. Jeśli nie wiesz jeszcze, jakiego zakresu potrzebujesz, zacznij od audytu SEO – to najtańszy sposób na poznanie stanu wyjściowego przed podpisaniem czegokolwiek. Szerszy kontekst całej dziedziny znajdziesz w przewodniku pozycjonowanie stron internetowych.
Chcesz porównać moją propozycję z innymi? Napisz do mnie – dostaniesz darmową analizę potencjału i plan na pierwszy kwartał, także jeśli ostatecznie wybierzesz kogoś innego.
Najczęściej zadawane pytania
Ile kosztuje freelancer SEO w Polsce?
Stała obsługa u freelancera to zwykle 1500–5000 zł miesięcznie, jednorazowy audyt 1500–5000 zł, a rozliczenie godzinowe 120–250 zł. Agencje przy porównywalnym zakresie zaczynają zwykle o 30–50% wyżej, bo w stawce mieści się też opiekun klienta i koszty struktury.
Czy freelancer poradzi sobie z dużym sklepem?
Ze strategią, audytem i priorytetami tak. Z wdrożeniem na 20 000 produktów zwykle nie, bo to praca dla kilku osób naraz. Sprawdzonym rozwiązaniem jest wtedy model mieszany: freelancer albo konsultant odpowiada za kierunek, a wykonanie bierze zespół wewnętrzny lub agencja.
Co zrobić, gdy freelancer zachoruje albo zniknie?
To główne ryzyko tego modelu i warto je zabezpieczyć w umowie. Minimum: wszystkie konta narzędziowe i dostępy założone na Twój adres firmowy, dokumentacja prac w miejscu, do którego masz dostęp, oraz miesięczny okres wypowiedzenia. Wtedy przejęcie projektu przez kogoś innego zajmuje dni, a nie miesiące.
Jak sprawdzić freelancera SEO przed podpisaniem umowy?
Poproś o dwa case studies z nazwą domeny, zrzutami z Search Console i punktem startu, o kontakt do jednego obecnego klienta oraz o opis projektu, który się nie udał. Sprawdź też jego własną stronę – specjalista, który nie potrafi wypozycjonować siebie, rzadko wypozycjonuje Ciebie.
Freelancer czy agencja przy małym budżecie?
Przy budżecie poniżej 3000 zł miesięcznie freelancer daje wyraźnie więcej realnej pracy, bo nie finansujesz struktury i opiekuna klienta. Agencja przy takiej kwocie zwykle przydziela projekt młodszemu specjaliście prowadzącemu kilkanaście serwisów naraz.
Czy można łączyć freelancera z zespołem in-house?
To najczęściej najlepszy wariant dla firm, które mają już programistę i osobę od treści. Zewnętrzny specjalista odpowiada za strategię, audyty i priorytety, wdrożenia idą wewnątrz. Kosztuje mniej niż pełna obsługa agencyjna, a wiedza zostaje w firmie.
Ten wpis jest częścią przewodnika Pozycjonowanie stron internetowych.